Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poszukiwanie szczęścia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poszukiwanie szczęścia. Pokaż wszystkie posty
"Zanim pozwolę ci wejść"  Jenny Blackhurst

"Zanim pozwolę ci wejść" Jenny Blackhurst

Obsesja. Zaczyna się powoli. Jest niczym pociąg, który rusza ze stacji. Nadal widzisz domy i drzewa, ludzi w oknach i ciemnozielone ciągniki na soczyście zielonych polach. Potem nabiera rozpędu. Domy wciąż są widoczne, ale ludzie za oknami już nie. Kolory zaczynają się rozmywać, smugi ciemnej zieleni zlewają się i jaśnieją, a ty uświadamiasz sobie, że nie możesz już wysiąść i razem z całym składem wypadniesz z torów. 

Kiedy dotarła do mnie przesyłka z książką "Zanim pozwolę ci wejść" od razu zabrałam się za czytanie. Zaintrygowały mnie różne opinie czytelników, jedni się zachwycali, drudzy krytykowali. Jak było w moim przypadku? Wartka akcja, dociekanie prawdy, wyraziści bohaterowie i doskonała narracja sprawiły, że książkę przeczytałam błyskawicznie. Czy intryga snuta od pierwszej strony przez autorkę mnie zaskoczyła?

Trzy przyjaciółki - trzy odrębne charaktery, każda z bagażem życiowych doświadczeń i tajemnic. Karen ceniona pani psycholog, elegancka, pewna siebie, wiodąca swego rodzaju prym wśród przyjaciółek to ona zawsze jest tą "rozsądną". Eleanor matka i żona, przytłoczona domowymi obowiązkami i opieką nad dwójką chłopców, którzy zawładnęli całym jej życiem. Bea wolny ptak, singielka poszukująca szczęścia, uśmiechnięta i idąca przez życie z podniesioną głową.

Mogłoby się wydawać, że życie tych trzech kobiet jest idealne, jednak każda z nich otoczyła się swojego rodzaju skorupą, pod którą ukrywa swoje sekrety, zmartwienia i troski. Co dziwne, nie wyjawiają ich nawet pomiędzy sobą - wieloletnia przyjaźń wybudowana na wątpliwym fundamencie. Dlaczego nie są w stanie całkowicie się przed sobą otworzyć? Boją się pochopnych oceń, końca przyjaźni czy pęknięcia skorupy? Czy tak naprawdę znają się nawzajem?

Życie trzech kobiet zmienia się kiedy do gabinetu Karen wchodzi nowa pacjentka - Jessica Hamilton, a jej pierwsze słowa wypowiedziane do psycholog to: "Nie naprawi mnie pani". Czego więc tu szuka? Pragnie rozmowy, pocieszenia? A może jej przyjście tutaj to zwykły kaprys? Dlaczego Karen ma wrażenie, że Jessica zna ją i jej przyjaciółki i pragnie namieszać w ich życiu?




Oryginalny tytuł: BEFORE I LET YOU IN
Autor: Jenny Blackhurst
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 444
Data premiery: 09.05.2018





Pojawienie się Jessicy Hamilton, zmienia pozornie idealne życie kobiet w piekło. Skrywane przez lata tajemnice zaczynają wychodzić na jaw. Wieloletnia przyjaźń kobiet staje pod wielkim znakiem zapytania. Czy Karen, Eleanor i Bea będą w stanie poradzić sobie z dawno pogrzebaną prawdą i żyć dalej? Kim jest tajemnicza pacjentka Karen? I kto tak naprawdę rozpoczął grę, której mimowolnie zostały uczestniczkami? 

"Zanim pozwolę ci wejść" to thriller, który wciąga od pierwszych stron. Wartka akcja, chęć dowiedzenia się całej prawdy o bohaterkach sprawiła, że nie mogłam się od tej książki oderwać. Szczerze mówiąc, mi nie udało się tej prawdy domyślić i chociaż autorka kilkakrotnie próbowała nas naprowadzić na właściwy trop, to potrafiła też zmylić tak, że niczego nie mogliśmy być pewni. Rozdziały w książce są krótkie co jest dla mnie zdecydowanym plusem, możemy poznać każdą bohaterkę i odczuć jaka jest naprawdę, bez maski za którą skrywa się na co dzień. Jestem zachwycona stylem pisania autorki, snuciem intrygi, która niejednokrotnie wywołuje dreszcz i zaskakuje. Czy Wam ją polecę? Zdecydowanie! Jeśli szukasz thrillera, który pochłonie Cię swoją fabułą, której staniesz się naocznym świadkiem i bohaterem dobrze trafiłeś, książka jest idealna dla Ciebie. 

Za egzemplarz książki bardzo dziękuję: 

Wydawnictwo Albatros


Drogi czytelniku! 
Niezmiernie mi miło, że poświęciłeś swój cenny czas, aby przeczytać moją opinię. Mam nadzieję, że zostaniesz u mnie na dłużej i zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza. 
Zapewniam Cię, że w wolnej chwili na pewno Cię odwiedzę !
"Słowa w ciemnym błękicie"  Cath Crowley

"Słowa w ciemnym błękicie" Cath Crowley

Chyba źle obliczyłeś te swoje rozrachunki. Życie jest największe, a śmierć niewiele znaczy, pojawia się dopiero na końcu.

"Słowa w ciemnym błękicie" to książka z rodzaju tych, które zapadają w pamięć na bardzo długo. Usiana cytatami, pouczająca, mówiąca o życiu takim jakim jest - bez koloryzowania. Jestem szczęśliwa, że miałam okazję przeczytać tę pełną miłości, nadziei i wiary historię i mam nadzieję, że zachęcę Was do tego, aby po nią sięgnąć.

Kilka lat temu Rachel wyjechała z Melbourne, a ściślej mówiąc z Gracetown dzielnicy na jego obrzeżach ze złamanym sercem. Pokochała swojego najlepszego przyjaciela Henrego i zostawiła dla niego list w antykwariacie jego rodziny - list umieszczony w ulubionej książce chłopaka, w którym Rachel wyznała mu miłość nie doczekał się odpowiedzi. Teraz dziewczyna wraca do miasta z jeszcze bardziej złamanym sercem, może nawet roztrzaskanym na miliony kawałków, gdyż śmierć ukochanego brata zmieniła jej życie boleśnie i nieodwracalnie. Jak więc ma sobie poradzić z tak bolesną stratą pracując w antykwariacie u boku swojej niespełnionej miłości?

Dla Henrego ostatni czas również nie był łaskawy. Ukochana dziewczyna Amy, dla której zrobiłby wszystko zostawiła go. Chłopak, nie potrafi się z tym pogodzić, ciągle ma nadzieję, że może jednak Amy do niego wróci bo przecież zawsze wraca. Rodziny interes - antykwariat będący oczkiem w głowie ojca Henrego, a także samego chłopaka ostatnio nie przędzie najlepiej. Matka i ojciec nie potrafią się ze sobą porozumieć. Do miasta jednak wraca Rachel, jego dawna przyjaciółka. Czy para będzie miała szansę na odbudowanie łączącej ich więzi?




Oryginalny tytuł: Words in Deep Blue
Autor: Cath Crowley
Wydawnictwo:  Jaguar
Liczba stron: 287
Data premiery: 11 kwietnia 2018





Henry i Rachel próbując odbudować na nowo swoją przyjaźń wymieniają się listami, które zostawiają w swoich ulubionych książkach. Nie tylko oni tak się porozumiewają, także inni pracownicy i ludzie odwiedzający antykwariat zostawiają swoje żale, nadzieje i wyznania w Bibliotece Listów - dziale wypełnionym ludzkimi słowami i myślami.

"Słowa w ciemnym błękicie" to historia o miłości, nadziei, bólu po stracie ukochanej osoby, ludziach, ich troskach i zmartwieniach. Myślę, że każdy z Was znalazł by w niej coś, co sprawiłoby, że w jakiś sposób by się z tą książką utożsamił. Dla mnie były to listy, krótkie wiadomości pozostawione dla kolejnego czytelnika. Sama tak kiedyś robiłam, koślawym pismem dziesięciolatki wypisywałam życzenia "miłego dnia", "miłego czytania" na karteczkach, które wkładałam do książek wypożyczonych z biblioteki. Ta piękna historia daje nadzieję na lepsze jutro i sprawia, że nie można się od niej oderwać, mam nadzieję, że znajdzie się na waszej półce.


Za egzemplarz książki bardzo dziękuję:

Wydawnictwo Jaguar    



Drogi czytelniku! 
Niezmiernie mi miło, że poświęciłeś swój cenny czas, aby przeczytać moją opinię. Mam nadzieję, że zostaniesz u mnie na dłużej i zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza. 
Zapewniam Cię, że w wolnej chwili na pewno Cię odwiedzę !
"Zabić Sarai" [W towarzystwie zabójców #1]  J.A. Redmerski

"Zabić Sarai" [W towarzystwie zabójców #1] J.A. Redmerski

"Istnieje ogromna różnica pomiędzy strachem a niepewnością, Sarai. Ty się niczego nie boisz, ale wszystko budzi Twoją niepewność."

Dość długo zbierałam się, żeby napisać opinię tej książki. "Zabić Sarai" to powieść, która budzi wiele emocji, jednak po tak wielu pozytywnych opiniach czytelników, oczekiwałam czegoś świetnego, pozycji, którą będę pamiętać bardzo długo, no cóż... nieco się zawiodłam. Mimo to, nie spisuję tej historii na straty i mam nadzieję, że następna część miło mnie zaskoczy, bo jestem bardzo ciekawa jak dalej potoczą się losy bohaterów. 

Sarai to młoda dziewczyna, która ostatnie 9 lat życia spędziła w domu meksykańskiego barona narkotykowego. Trafiła tam już jako czternastolatka i przez ten czas widziała więcej śmierci niż większość ludzi. Była niewolnicą Javiera, który na swój pokręcony sposób ją kochał, jednak kiedy bliżej przyjrzymy się tej relacji, dostrzeżemy, że baron narkotykowy miał na punkcie Sarai obsesję. Przebywająca w ciągłym zamknięciu dziewczyna marzy tylko o tym, aby wydostać się z tego piekła, więc kiedy przychodzi okazja, żeby opuścić dom bezwzględnego Javiera, Sarai bez wahania postanawia zaryzykować wszystko i w końcu zakosztować wolności. 
Wsiadając do samochodu mężczyzny, który przybył do Javiera w sprawach biznesowych dziewczyna nie ma pojęcia, że pakuje się w kolejne kłopoty bo Victor jest brutalnym płatnym mordercą, którego życie toczy się tylko i wyłącznie wokół śmierci. Mężczyzna jednak na przekór własnej naturze, na przekór bratu, który jest jednocześnie jego wspólnikiem postanawia pomóc Sarai bo baron narkotykowy nie zamierza odpuścić, pragnie za wszelką cenę odnaleźć dziewczynę i ją zabić. Relacja między bohaterami jest bardzo napięta, oboje pragną bliskości a jednocześnie bronią się przed łączącym ich uczuciem. Jak potoczą się losy Sarai i Victora?




Oryginalny tytuł: Killing Sarai
Autor: J.A. Redmerski
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data premiery: 11 kwietnia 2018
Liczba stron: 373




Na tę książkę czekałam bardzo długo i być może dlatego miałam co do niej tak wielkie oczekiwania. Historia Sarai i Victora Fausta - płatnego mordercy to pełna emocji i akcji ucieczka przed śmiercią. Niestety jak dla mnie czegoś tu było za mało, czegoś mi brakowało do pełni czytelniczego szczęścia i chyba głównym tego powodem była właśnie postać głównej bohaterki, która nie wzbudziła mojej sympatii. Natomiast postać Victora tutaj chyba każda czytelniczka zgodzi się ze mną, że tego faceta nie sposób nie pokochać. Mroczny, zabójczy, przystojny - instynkt nakazuje trzymać się od niego z daleka, a z drugiej strony przyciąga do niego jak magnes. Czekam z niecierpliwością na lipcową premierę kolejnej części i mam nadzieję, że tym razem będę w pełni usatysfakcjonowana.  

Ciekawostką jest, że książka "Zabić Sarai" zostanie zekranizowana! Prawdopodobnie w drugiej połowie tego roku, w USA zostanie wypuszczony na ekrany serial, natomiast na terenie Dominikany (niestety tylko tam) zostanie wyświetlony pełnometrażowy film w języku hiszpańskim. Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo bym chciała zobaczyć ekranizację tej książki, nawet podczas czytania myślałam, że powieść nadawałaby się świetnie na film lub serial. Pozostaje tylko czekać!  

Za egzemplarz książki dziękuję: 

WYDAWNICTWO NIEZWYKŁE





Drogi czytelniku! 
Niezmiernie mi miło, że poświęciłeś swój cenny czas, aby przeczytać moją opinię. Mam nadzieję, że zostaniesz u mnie na dłużej i zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza. 
Zapewniam Cię, że w wolnej chwili na pewno Cię odwiedzę !
"Dwa zwykłe słowa"  Ashley Rhodes-Courter

"Dwa zwykłe słowa" Ashley Rhodes-Courter

Czytając "Dwa zwykłe słowa" zastanawiałam się nad wieloma sprawami i doszłam do wielu wniosków. Mając kochającą rodzinę, bliskich, którzy są w stanie poświęcić dla nas wszystko często tego nie doceniamy prawda? Nie doceniamy zwykłych gestów i rzeczy, którymi się na co dzień otaczamy. Co by było, gdybyśmy to wszystko stracili? Jaki byłby nasz los? Książka to wspomnienia autorki związane z jej dzieciństwem, Ashley już jako mała dziewczynka zostaje odebrana matce, dzień w którym to się stało zapisuje się w jej pamięci jako jeden z najgorszych dni w jej życiu. 

"Słoneczko, jesteś moim dzieckiem, a ja jestem twoją matką. Musisz szanować osobę, która się tobą zajmuje, ale pamiętaj, że to nie jest twoja mama". Te słowa, które do Ashley wypowiedziała jej matka Loraine Rhodes autorka pamięta do dziś. Do dziś ma nadzieję i wierzy matce, że kiedyś, może kiedyś po nią wróci. 
Ashley już jako dwulatka wyróżniała się ponadprzeciętną inteligencją, rozumiała wiele rzeczy, wiedziała i widziała w życiu więcej niż jej rówieśnicy. Kiedy została zabrana matce nie wiedziała jeszcze, że przez najbliższe dziewięć lat będzie mieszkanką czternastu domów zastępczych. Niestabilność życiowa dziewczynki, ciągłe zmienianie szkół i rodziców zastępczych oraz tęsknota za matką sprawiła, że ta obdarzona wielką inteligencją dziewczynka stała się niepewna swojej przyszłości, pełna lęku i obaw o przyszłe jutro. 






Tytuł oryginału: Three Little Words
Wydawnictwo: Replika
Data premiery: 13 marca 2018
Liczba stron: 310





Po przeczytaniu tej książki byłam w wielkim szoku. Nie miałam pojęcia, że dzieci odebrane rodzicom, są przerzucane z rąk do rąk, a opiekujący się nimi ludzie tak często zaniedbują swoje obowiązki. Ashley przeżyła bardzo wiele, zbyt wiele jak na taką małą dziewczynkę, widziała jak jej matka schowała do kartonowego pudełka jej małego braciszka, widziała jak obcy człowiek postrzelił jej dziadka, widziała jak jej opiekunka znęcała się nad innym dziećmi w tym także nad nią i jej młodszym bratem. Widziała, jak inne dzieci zostają adoptowane, wyruszają w podróż do nowych domów i często wracają porzucone po raz kolejny. Przeżyła tak wiele, a jednak stała się człowiekiem, który świeci przykładem dla innych, ukończyła studia, napisała książkę. Jednak droga po której kroczyła, aby to wszystko osiągnąć była trudna i pełna bolesnych wspomnień. Mogę się tylko domyślać, co czuła przez te wszystkie lata. 
"Dwa zwykłe słowa" to książka, która wciągnie Was bez reszty. Ukaże prawdę na temat życia dzieci w domach zastępczych. Pokaże jak te dzieci są traktowane, że nikt ich nie słucha bo przecież są "tylko dziećmi" , że ciągle żyją w niepewności i czekają... na rodzinę, na dom, na to, że ktoś je wreszcie pokocha. Autorka niejednokrotnie Was zszokuje, a w pewnych momentach wyciśnie łzy. Polecam Wam tę książkę, całym sercem. 

Za egzemplarz książki bardzo dziękuję: 






Drogi czytelniku! 
Niezmiernie mi miło, że poświęciłeś swój cenny czas, aby przeczytać moją opinię. Mam nadzieję, że zostaniesz u mnie na dłużej i zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza. 
Zapewniam Cię, że w wolnej chwili na pewno Cię odwiedzę !
"Powrót do domu"   Allan Stratton

"Powrót do domu" Allan Stratton

"Przedmioty są wspomnieniami. Tak się boję stracić wspomnienia. Jeżeli nie ma się wspomnień, jaki jest sens żyć?"

"Powrót do domu" to niezwykle ciepła i poruszająca powieść opowiadająca o wielkiej przyjaźni pomiędzy babcią a wnuczką. Poruszane w niej tematy wywołały na mojej twarzy wiele uśmiechu, ale też doprowadziły do łez. Jeśli szukacie lekkiej, wzruszającej książki z morałem zachęcam Was do przeczytania mojej opinii i sięgnięcia po "Powrót do domu" . 

Zoe Bird to nastolatka, której jedyną przyjaciółką jest babcia. Dziewczynie ciężko jest się porozumieć z rodzicami, którzy w natłoku obowiązków, córkę spychają na drugi plan.  Brak pieniędzy sprawia, że dziewczyna jest zmuszona nosić ubrania po znienawidzonej kuzynce, która potrafi nieźle zamydlić oczy dorosłym. To zawsze Zoe jest tą złą, to ona zbiera wszystkie "baty" , natomiast Madi jest wychwalana przez rodziców, szkołę i wujostwo. Przytłoczona brakiem zrozumienia w domu Zoe, często wymyka się do swojej babci, która jest jej jedyną powierniczką. To babcia słucha jej jak nikt inny i rozbawia kiedy niebo przysłonią czarne chmury. 

Niestety staruszka zaczyna zdradzać objawy Alzheimera, co raz częściej zdarza jej się zapominać o oczywistych rzeczach. Rodzice Zoe wbrew protestom nastolatki postanawiają zamknąć ją w domu opieki. Dziewczyna wie, że  ukochana babcia najlepiej czuje się w swoim własnym domu, wśród znajomych rzeczy i że taka przeprowadzka będzie dla niej traumatycznym przeżyciem. Zoe postanawia zrobić wszystko by do tego nie dopuścić. Układa plan i ucieka razem z babcią w podróż do Toronto, aby odnaleźć dawno zaginionego wujka. Na Zoe i jej babcie czeka wiele przygód i niespodzianek, ale czy ten wybuchowy duet poradzi sobie w wielkim świecie? Czy Zoe odnajdzie syna babci? Kim naprawdę jest wujek Teddy? Dlaczego nie utrzymuje kontaktu z rodziną? 






Tytuł oryginału: The Way Back Home
Autor: Allan Stratton
Wydawnictwo: YA!
Data premiery: 31 stycznia 2018
Liczba stron: 264







 
Alzheimer dotyka bardzo dużo starszych osób, ta choroba odbiera ludziom wspomnienia i sprawia, że nie są w stanie już samodzielnie funkcjonować. Niestety co raz więcej ludzi decyduje się oddawać swoich najbliższych do domów opieki. Jeśli ktoś z Was miał do czynienia z tą chorobą, to wie jak ona przebiega, że potrzeba dużo cierpliwości i czasu, aby pomóc starszej osobie się z nią oswoić. Zoe wykazała się właśnie tą cierpliwością, jej niezwykłe podejście do babci sprawiło, że staruszka nie czuła się zagubiona.
"Powrót do domu" to historia napisana przyjemnym językiem, pełno w niej zwrotów, które z pewnością rozbawią niejednego czytelnika. To powieść o trudnym wieku dojrzewania, szukaniu szczęścia i zrozumienia. Zapewniam Was, że babcia skradnie Wasze serce! Polecam ją Wam całym sercem!


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję: 

Wydawnictwo YA!



Jeśli podobała Ci się moja opinia, skomentuj a ja chętnie zajrzę na Twojego bloga. Każdy komentarz jest dla mnie motorem do dalszej pracy. Pozdrawiam!
[PRZEDPREMIEROWO]  "Dziesięć poniżej zera"   Whitney Barbetti

[PRZEDPREMIEROWO] "Dziesięć poniżej zera" Whitney Barbetti

"Jesteś zimna jak lód. Nie pozwalasz sobie czuć. Nie dbasz o nikogo. Nawet o siebie. (...) Tutaj masz dziesięć poniżej zera. I jesteś bliższa śmierci niż ja".


Obok tej książki nie da się przejść obojętnie. Whitney Barbetti zafundowała nam emocjonalny rollercoaster - złość, radość, a na końcu łzy wzruszenia. "Dziesięć poniżej zera" to idealna propozycja dla fanów Colleen Hoover czy Brittainy C. Cherry, to historia która na długo zagości w Waszych sercach, to usiana cytatami powieść, które są nie tylko pięknie zapisanymi słowami, ale mądrościami, które niewątpliwie sprawią, że na życie i śmierć spojrzycie nieco innym okiem niż dotychczas. 

Parker to młoda dziewczyna, której życie nie oszczędzało. Ciężkie dzieciństwo i brutalny atak psychopaty sprawiły, że prawie całkowicie wycofała się z życia społecznego. Życie wokół niej płynie, a ona stoi w miejscu, jej życie zatrzymało się w dniu w którym o mało nie zginęła. Naznaczona bliznami dziewczyna przestała odczuwać emocje - jednym słowem otoczyła się murem, którego nic i nikt nie jest w stanie przebić - do czasu. Jeden SMS, który został do niej wysłany przez przypadek sprawia, że Parker po raz pierwszy od czasu ataku postanawia chociaż na chwilę wyjść ze swojego kokonu. 

Everett to chłopak, który także nosi swoje blizny. Ubrany cały na czarno, z kruczoczarnymi roztrzepanymi włosami, pięknymi niebieskimi oczami i figlarnym uśmiechem na ustach, sprawia, że nie jesteśmy w stanie go nie polubić. Everett obiera sobie cel jakim jest Parker. Chłopak ma zamiar sprawić, że dziewczyna zacznie żyć, zacznie czuć i zmierzy się wreszcie z demonami, które dręczą ją od bardzo dawna. Wspólna podróż tych dwojga ma sprawić, że oboje będą żyć pełnią życia. Dla Everetta może być ostatnią podróżą w życiu, dla Parker szansą na to, żeby ponownie zaczęła czuć i czerpać z życia pełnymi garściami. 





 

 Tytuł oryginału: Ten Below Zero
Autor: Whitney Barbetti
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data premiery: 28 marca 2018
Liczba stron: 303








"Dziesięć poniżej zera" nie jest kolejną przesłodzoną historią, to powieść, która ukazuje nam życie takim jakie jest - nie wszystko jest kolorowe i usłane różami. 
Parker może wzbudzać w Was irytację, może będziecie mieli ochotę trzepnąć ją w głowę, Everett może wydać się Wam arogancki i złośliwy, ale dajcie im szansę, poznajcie ich historię i odkryjcie dlaczego są tacy, a nie inni. Ich wspólne przekomarzanki i przepychanki słowne nadadzą tej powieści charakteru, sprawią, że nie będziemy się nudzić, że nieraz zagości na Waszych twarzach uśmiech. 
Pokochałam tę historię całym sercem i polecam Wam ją z czystym sumieniem! Musicie ją mieć :) 

Dla zainteresowanych: 
Książkę możecie wygrać w rozdaniu patronackim na instagramie Eweliny @redgirl_books oraz na facebookowym fanpage Wydawnictwa NieZwykłego. 

Rozdanie instagram @redgirl_books (klik) 

Rozdanie facebook Wydawnictwo NieZwykłe (klik)


Za egzemplarz książki bardzo dziękuję: 

Wydawnictwo NieZwykłe





 


Jeśli podobała Ci się moja opinia, skomentuj a ja chętnie zajrzę na Twojego bloga. Każdy komentarz jest dla mnie motorem do dalszej pracy. Pozdrawiam!









[PRZEDPREMIEROWO]  "Weteran" Katy Regnery

[PRZEDPREMIEROWO] "Weteran" Katy Regnery

Każdy z Nas zna baśń o "Pięknej i Bestii" , wiemy jak historia głównych bohaterów się potoczy, znamy zakończenie. Katy Regnery podjęła się tego tematu i ukazała nam nową, współczesną adaptację tej ponadczasowej bajki. Czy udało się jej mnie zaskoczyć i zaciekawić? Czy historia młodej dziennikarki i weterana wojennego poruszyła moje serce? Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że już dawno nie miałam przyjemności czytać tak pięknej historii miłosnej, napisanej w sposób tak przyjemny, że nie nie można się od niej oderwać.

ONA - Savannah Carmichael jest młodą dziennikarką która,  wraca do rodzinnego Denvers, żeby leczyć rany. Jej związek się rozpadł, a kariera w jednej z najlepszych gazet Nowego Jorku legła w gruzach. Dziewczyna traci nadzieję na to, że uda się jej kontynuować pracę w ukochanym zawodzie. Niespodziewany telefon od dawnej koleżanki budzi w Savannah nadzieję, dziewczyna ma szansę zacząć nową pracę, musi tylko przeprowadzić wywiad z interesującym człowiekiem, który przysłużył się dla Stanów Zjednoczonych Ameryki. Tak się składa, że w jej rodzinnym miasteczku jest ktoś taki - okaleczony weteran wojenny, wiodący pustelnicze życie w pięknym domu na wzgórzu. Savannah nie czeka długo, w pożyczonej od siostry kolorowej sukience, z talerzem domowych pierników puka do drzwi człowieka, o którym w Denvers zaczęły już krążyć legendy. 

ON -  Asher Lee, w czasie wojny w Afganistanie stracił rękę i pół twarzy, wrócił do Denvers osiem lat temu i od tego czasu nie opuszcza swojego domu, a jego jedyną powierniczką jest dawna przyjaciółka jego babci - trochę wścibska, ale mająca wielkie serce Panna Potts. Kiedy piękna, młoda dziewczyna puka do drzwi jego domu, Asher wbrew sobie postanawia dać jej szansę i udzielić wywiadu, nie wie jednak,  że ta decyzja na zawsze odmieni jego życie. 







Tytuł oryginału: The Vixen and the Vet 
Autor: Katy Regnery
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data premiery: 14 marca 2018
Liczba stron: 347 







Dwójkę bohaterów połączy niezwykłe uczucie, które z dnia na dzień będzie rosnąć w siłę. Jednak gdy jedno z nich popełni ogromny błąd, czy będzie im dane odbudować łączącą ich więź i zaufanie? 
Chociaż fabuła "Weterana" jest przewidywalna, to autorka ukazała historię bohaterów w tak piękny i ciekawy sposób, że książkę przeczytałam jednym tchem, a sam pomysł Katy Regnery na ukazanie postaci i ich charakterów okazał się fenomenalny. Wyobrażam sobie jak ciężko jest przedstawić temat wszystkim znany w nowy całkowicie oryginalny sposób, dlatego gratuluje autorce bo bez wątpienia jej się to udało, oby więcej takich historii! Przekonałam się,  że Wydawnictwo NieZwykłe wydaje przepiękne książki! (W końcu nie bez powodu nazywa się "niezwykłe") .  


Za egzemplarz książki dziękuję bardzo:

Wydawnictwo NieZwykłe



















 


 Jeśli podobała Ci się moja opinia, skomentuj a ja chętnie zajrzę na Twojego bloga. Każdy komentarz jest dla mnie motorem do dalszej pracy. Pozdrawiam!
"Siostra burzy" Lucinda Riley

"Siostra burzy" Lucinda Riley

" W chwilach słabości znajdziesz swą największą siłę".

"Siostra burzy" to druga książka z cyklu "Siedem sióstr" jeśli nie czytałeś jeszcze pierwszej nic straconego. Sama autorka pisze: "Chcę, aby każda książka mogła być czytana jako oddzielna całość, więc za każdym razem muszę w ciekawy sposób wyjaśnić sprawę adopcji dziewcząt Pal Salta, tak aby nie było to nużące dla osób, które przeczytały historię poprzedniej siostry". Jeżeli nie czytałeś jeszcze historii Mai - pierwszej siostry "Siedem sióstr" - recenzja możesz zacząć od drugiej siostry D'Apliese - Ally (Alkione).  Zapraszam Was do kolejnej podroży ze słonecznego Rio de Janeiro przenosimy się do śnieżnej Norwegii. 

Ally  to druga córka adoptowana przez Pal Salta, jej historia zaczyna się kiedy spędza weekend z ukochanym na morzu. Tam też dowiaduje się o śmierci ojca. Kobieta nie może sobie darować tego, że w czasie gdy jej ojciec umierał ona spędzała namiętne chwilę z Theo - mężczyzną, który skradł jej serce. Ally wraca do rodzinnego domu, bajecznej posiadłości Atlantis na prywatnym półwyspie Jeziora Genewskiego, jej pięć sióstr jest już na miejscu. Każda dostaje od adopcyjnego ojca list ze wskazówkami o pochodzeniu. Alkione jako pierwsza odkrywa współrzędne miejsca, które ma doprowadzić do jej przeszłości. Co odkryje dziewczyna? 



                                                                     
Oryginalny tytuł: The storm sister
Liczba stron: 576
Wydawnictwo: Albatros 
Cykl: Siedem sióstr (tom 2)











Ally opuszcza Szwajcarię, musi przygotować się do wystąpienia w regatach żeglarskich, w których ma zamiar wystąpić razem ze swoim ukochanym Theo. Nie wszystko jednak potoczy się tak jak chce dziewczyna, wiedziona pasją straci na morzu coś na czym najbardziej jej zależy. Chcąc uspokoić zranioną duszę postanawia podążyć za wskazówkami Pal Salta i wyruszyć w podroż do pięknej Norwegii. 

Chcąc poznać historię swojej rodziny Ally musi cofnąć się o sto czterdzieści lat, aż do roku 1875. Kobieta poznaję historię Anny Landvik młodej śpiewaczki, czy to właśnie po niej Ally odziedziczyła talent muzyczny? 
Anna Landvik to dziewczyna z norweskiej wsi. Jej piękny głos zachwycił niejednego słuchacza jednak ubogie życie wieśniaczki nie pozwala na rozwinięcie niewątpliwego talentu. Przychodzi jednak czas kiedy Anna ma szansę na karierę i rozwój daru jakim jest jej piękny głos. Łowca talentów oferuje jej wyjazd do Christianii (dzisiejszego Oslo) i wystąpienie na premierze poematu Henrika Ibsena "Peer Gynt" do którego muzykę napisał Edvard Grieg znakomity norweski kompozytor. Anna szybko przyzwyczaja się do życia w wielkim mieście i do wygód jakich nie miała szansy poznać w swoim rodzinnym domu. Kariera dziewczyny rozwija się błyskawicznie, Anna staje się gwiazdą i przyciąga uwagę mężczyzn w tym Jensa Halvorsena młodego przystojnego muzyka, który bądź co bądź nie ma zbyt dobrej reputacji w towarzystwie. Czy dziewczyna ulegnie jego zalotom? Jak w ciągu kilku lat zmieni się jej życie? 

Historia Anny Landvik wzbudza w Ally wielkie emocje. Kobieta desperacko pragnie poznać losy swoich przodków, nie ma jednak świadomości jak bardzo wyjazd do Norwegii zmieni jej życie. Czy Ally będzie miała szansę poznać członków swojej rodziny? Czy będzie dalej rozwijać swój talent muzyczny?



Kolejny raz nie zwiodłam się na twórczości Lucindy Riley. Historia Ally jest zupełnie inna niż Mai - starszej córki Pal Salta. Tak jak w pierwszym tomie cyklu tak i tu najbardziej podobała mi się historia z przeszłości. Opowieść o życiu Anny Landvik młodej śpiewaczki wywoła we mnie wiele skrajnych emocji. Uwielbiam doskonałe opisy miejsc i wydarzeń autorki, czujemy się dzięki temu jakbyśmy byli świadkami tamtejszych wydarzeń. "Siostra burzy" to powieść, która przenosi nas w czasy muzyki Griega, oraz twórczości Ibsena dwóch wielkich Norwegów. Bardzo się cieszę, że autorka znów postanowiła wpleść w powieść prawdziwe postaci. Już nie mogę się doczekać kiedy poznam kolejne losy adopcyjnych córek Pal Salta, a może i o nim dowiemy się czegoś więcej. Kolejny trzeci już tom będzie poświęcony Star, przenosimy się tam do Anglii, jestem bardzo ciekawa przeszłości trzeciej siostry a Wy ? 


Jeśli podobała Ci się moja opinia, skomentuj a ja chętnie zajrzę na Twojego bloga. Każdy komentarz jest dla mnie motorem do dalszej pracy. Pozdrawiam!
Copyright © 2014 bookinoman , Blogger